Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli parami i w pojedynkę, podziwiając plażę widoczną w oddali i zachód słońca. Sprawiało im to wielką przyjemność i dawało relaks po pracowitym dniu.
dla Jurka napisała Małgorzata