Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, niektórzy rozmawiali, inni milczeli. Jedli lody, oglądali widoki lub zatapiali się w swoich myślach. Mało kto zdawał sobie sprawę z tego, że wszyscy spacerowicze byli uważnie obserwowani przez morze, wiatr, słońce i skały, które przyglądały się im z uważną życzliwością. Człowiek jest tak mały w obliczu sił przyrody, że należy go chronić i na szczęście przyroda robi to od dawna. Może warto, żebyśmy zaczęli się jej odwdzięczać?
Autor: Ewa Damentka