W dolinie – 56

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, znajdowała się pracownia. Była to pracownia rzeźbiarska. Jej użytkownik potrafił z gliny zrobić wszystko. Były to rzeczy mniej lub bardziej przydatne, ale były też przedmioty, które można było uznać za pamiątki lub prezenty. Ów rzeźbiarz miał swoje ulubione miejsce na Starym Mieście, gdzie sprzedawał swoje wyroby. Ową sprzedaż prowadził już bardzo długo i zauważył, że jedne osoby kupują na przykład użyteczne talerze i wazony, a inne osoby kupują pamiątki.

dla Kruszynki napisał Adam

Mężczyzna ze wzruszeniem – 19

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i poszedł z synem na osiedlowe boisko, by nie przeszkadzał mamie. Zaczęli grać w piłkę nożną. Tata dorównywał w grze synowi. Wspólna zabawa wyzwoliła w nim „małego chłopca”. Odzyskał dziecięcą radość, co zbliżyło ich do siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na sklepowej wystawie – 37

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w różowy garnitur i zielony kapelusz. Uśmiechał się do dziewczynki ubranej w zieloną spódniczkę, bluzeczkę, czerwone rajstopki i buciki. Odważnej i przekonanej, że wszystko do siebie pasuje. Manekin też był przekonany, że swym ekstrawaganckim strojem uczy odwagi i rozwesela świat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 168

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do wnętrza. Stanęła w środku sali i pomyślała, że jest gotowa na nieznane…

Wtem do sali wjechał książę na białym rumaku, porwał ją na ręce…

A potem żyli razem długo i szczęśliwie…

Autor: Jan Smuga

W dolinie – 55

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, było dwoje ludzi. Życzliwi dla siebie, kładli się już spać. Wiedzieli, że rano przywita ich piękny świt i obowiązki, które jednak dadzą radość.

Autor: Małgorzata

Mężczyzna ze wzruszeniem – 17

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i nie zdawał sobie sprawy, że dzięki temu kobieta będzie spała bardzo długo. Kobieta zaś miała odczucie, że długi sen jest wskazany. Jej organizm potrzebował wypoczynku i regeneracji. Gdy już sen się zakończył, kobieta wiedziała, że ma jasny umysł i potrafiła ułożyć sobie kolejny czas tak, by lepiej wypoczywać.

Autor: Adam

Na sklepowej wystawie – 36

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w dresy. Dzieciom, które patrzyły na tę postać, wydawało się, że jest to ubiór naturalny i codzienny. Jest to strój dobry do biegania, do piaskownicy i na rower.

Na innej wystawie znajdowały się jednak manekiny ubrane w garnitury. Przechodzące obok tej wystawy dzieci patrzyły na nie ze zdziwieniem, bo nie widziały nikogo bawiącego się w piaskownicy, kto ubrany byłby w garnitur. Po kolacji rodzice dostrzegli, że nadszedł moment, by wytłumaczyć dzieciom, że najlepiej byłoby ubierać się stosownie do sytuacji.

Autor: Adam

Na marmurowym blacie – 82

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty szeleściły, kiedy je przekładałam. Chciałam poznać tajemnice krasnoludków, ale zamiast nich znajdowałam rysunki drzew, krzewów, mchów, paproci, kwiatów. Poza tym też sportretowano zwierzęta i ptaki. Rysunki były niezwykłe. Miałam wrażenie, że słyszę szum lasu, śpiew ptaków i czuję zapach kwiatów. Może jeszcze kiedyś Krasnoludek pozwoli mi znowu pobawić się tą księgą.

Autor: Marysia

Mężczyzna ze wzruszeniem – 16

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i wciągnął nosem zapach, który emitowało jej ciało. Zapach ten był wonią wiosennego lasu, która pozostała po spacerze, który odbyli przed kolacją. Aromat lasu, który pozostał na kobiecie, był przyjemnym wspomnieniem minionego dnia. Obydwoje czuli się świetnie w tym lesie, delektując się pięknem budzącej się do życia przyrody.

dla Wojtka napisał AMK