Roztańczona brzózka – 61

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu podeszło do niej stado różnych zwierząt. Były pod wrażeniem, jak brzózka swobodnie wykonuje swój taniec. Po chwili zwierzęta też zaczęły tańczyć. Bawiły się i cieszyły, że są razem.

dla Kruszynki napisał Sokolik

Na marmurowym blacie – 81

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty lekko pożółkły od starości. Zawierały jednak treści znaczące, mądre i niepowtarzalne. Każdy z czytelników znajdował to, czego akurat potrzebował. Czemu tak się działo? Nie wiadomo. Księga skrywała wiele tajemnic. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek uda się je rozszyfrować.

Autor: Młody Adept

Roztańczona brzózka – 60

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu gromadka dzieci odwiedziła ją i urządziła sobie w jej cieniu piknik. Zabawom i śmiechom nie było końca. Brzózka była wyjątkowym drzewkiem. Poprawiała nastrój każdemu, kto się do niej zbliżył. Miała magiczną moc. Rosła na środku polany jako jedyna. Była wyjątkowa.

dla Kruszynki napisała Małgorzata

Mężczyzna ze wzruszeniem – 11

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i tanecznym krokiem wszedł do kuchni. Nucąc pod nosem, obrał warzywa i wrzucił do garnka z wrzącą wodą. Marchewka, pietruszka, por i seler zaczęły tańczyć w rytm bulgoczącej wody w garnku. Dom był pełen tańca i radości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na sklepowej wystawie – 33

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany podobnie jak ja. Stałam przed wystawą zdziwiona i przyglądałam się mojej spódnicy, bluzce i swetrowi, który niedawno wymyśliłam i własnoręcznie dziergałam go na drutach przez ostatnie tygodnie. Skończyłam go wczoraj wieczorem. Dziś założyłam pierwszy raz. Jakim cudem drugi egzemplarz jest na manekinie? Dziwny zbieg okoliczności…

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 166

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do kokpitu statku Enterprise ze Star Treka. Wszędzie migotały światełka. Kilka osób pracowało przy konsoli, a Montgomery Scott pokazał jej, gdzie ma usiąść i przydzielił zadanie. Dobrze się czuła na pokładzie statku kosmicznego i miło się jej siedziało w pobliżu sternika Sulu, Pana Spocka i kapitana Kirka, a z zupełnym zachwytem patrzyła na przepiękną Uhurę, która wyglądała jak prawdziwa księżniczka.

Autor: Ewa Damentka