Morska piana – 33

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, a krople morskiej piany padały na ich twarze – i zostawały na nich, otulając ludzi swoją życzliwością . W sercach i myślach budziło się optymistyczne patrzenie na świat. Zawitały: wybaczenie, akceptacja i lekkość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 153

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do przedszkola. Popatrzyła na dzieci i przypomniała sobie siebie z lat dzieciństwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Była sobie łąka – 71

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Kobieta powracająca ze spaceru przystanęła na chwilę i z zachwytem przyglądała się swojemu domowi.

Po przejściu na emeryturę zdecydowała się tu zamieszkać, z dala od tłumu ludzi i gwaru miasta. Było jej tu bardzo dobrze. Natomiast dopiero teraz zdała sobie sprawę z piękna, jakie ją otacza – niezwykłej urody łąka, cudowny dom, fantastyczna harmonia. Widoki, dźwięki i zapachy, które tworzą niezwykłą symfonię – i to jest jej świat. Jej prywatny raj na Ziemi.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Małe mrówki – 13

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały tego liścia żeby wywołać uśmiech na twojej twarzy. „Życie ludzi jest chyba trudne”uznały mrówki obserwujące turystów. Wymyśliły więc sobie, że będą robiły rozmaite dziwne rzeczy, które mogą choć na chwile rozjaśnić ludzkie twarze, przywołać uśmiech, a nawet śmiech. Ja już uśmiechnęłam się do nich. Proszę, zrób to samo.

Autor: Ewa Damentka

Morska piana – 32

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, niektórzy rozmawiali, inni milczeli. Jedli lody, oglądali widoki lub zatapiali się w swoich myślach. Mało kto zdawał sobie sprawę z tego, że wszyscy spacerowicze byli uważnie obserwowani przez morze, wiatr, słońce i skały, które przyglądały się im z uważną życzliwością. Człowiek jest tak mały w obliczu sił przyrody, że należy go chronić i na szczęście przyroda robi to od dawna. Może warto, żebyśmy zaczęli się jej odwdzięczać?

Autor: Ewa Damentka

Nitki babiego lata – 86

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. W sadzie dojrzewały owoce. Gałęzie jabłoni zwisały tuż ponad ziemią, pod ciężarem dorodnych jabłek, z rumieńcami na policzkach. Tego roku w ogrodach króluje urodzaj, ku radości ludzi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Małe mrówki – 12

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały silniejszego powiewu wiatru, by im pomógł. Nagle nad głowami mrówek zrobiło się ciemniej i jak na zawołanie pojawiły się dwie strugi ciepłego wiatru. Co dziwne wiatr wiał raz w jedną stronę, raz w drugą. Wreszcie wiatr cofnął się z taką siłą, że mrówki przyklejone do liścia zostały przyciągnięte na pewną wysokość do czegoś ciepłego i wilgotnego. Był to psi nos. Chwilę później, podczas psiego wydechu, mrówki wróciły na ziemię.

Autor: Adam

Okruszek chleba – 53

Okruszek chleba leżał pomiędzy naczyniami na stole. Był to okruszek prawdziwego wiejskiego chleba na zakwasie. Obecnie wraca się do tradycyjnych wypieków. To dobrze. Taki chleb jest smaczny i człowiek dobrze się czuje po jego zjedzeniu. Do takiego chleba fajnie jest wypić kwas chlebowy, by myśleć o babce ziemniaczanej.

Autor: Adam