Morska piana – 37

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli nadmorską ścieżką, mokrą, błyszczącą od fal, wśród wrzasku srebrzystych mew. Wśród wiatru, co rzuca morską pianę w oczy jak piaskiem. A mimo to szczęśliwi. Z pamięci odeszły życiowe burze. Szli nową drogą, ku nowym marzeniom. Ku nowym celom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 155

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do krainy dzieciństwa. Pierwsze skrzypce zaczęło grać jej wewnętrzne dziecko. Szybko zintegrowała się z uczestnikami zabawy. Odczuwała lekkość i spokój. Towarzyszyła jej odwaga i pewność siebie. Potem pożegnała się ze wszystkimi klubowiczami i w dobrym humorze wyszła z klubu. Z wyprostowanymi ramionami szła ulicą miasta. Była zadowolona z siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Delikatna mgiełka – 66

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły skowronek obserwował budzący się dzień. Śpiewał całym sercem, rozkoszując się rześkością poranka i nadzieją, jaką niosły ze sobą promienie słońca.

Autor: Jagódka

Małe mrówki – 21

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały cienia. Drwale wycięli sporą część lasu. Mrowisko jakoś się uchowało, ale brakowało cienia rzucanego przez drzewa i ochłody, jaką ten cień zapewniał. Pracowite mrówki zrobiły więc rusztowanie z patyczków i przytwierdzały do niego duże liście. Tworzyły swoisty niby parawan, niby namiot. Zyskają czas, by zastanowić się, czy dadzą radę wytrzymać w tym miejscu, czy też przenieść mrowisko gdzie indziej. Zdążą przeprowadzić rozpoznanie i zorganizować się. Są zmyślne, pracowite i przewidujące.

Autor: Ewa Damentka

Morska piana – 36

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, zajmowali się sobą i nie zwracali uwagi na otoczenie. Tymczasem z uwagą przyglądał się im mały wróbelek, który zastanawiał się, dlaczego idą w tłoku, zamiast wzlatywać w powietrze. Podzielił się swoimi spostrzeżeniami z zajączkiem, który z kolei dziwił się, że ludzie trzymają się jakiejś wytyczonej drogi, zamiast kicać lub iść, gdzie im pasuje. Stary gołąb pocztowy przysłuchiwał się z cierpliwością, a potem wyjaśnił dyskutującym zwierzakom, że ludzie należą do zupełnie innego, obcego gatunku, który kieruje się własnymi prawami.

Autor: Ewa Damentka

Na dnie szuflady – 68

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. To wspomnienia babci. Listy i pamiątki po dziadku, który kochał ją i wspierał jeszcze niedawno, a dziś już go nie ma. Zostało tylko tyle lub aż tyle. Bo przecież to tylko przedmioty, a najważniejsze jest to, że on nadal żyje w naszej pamięci.

Autor: Małgorzata