Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały tego liścia, podobnie jak kilku innych, które już złożyły bezpiecznie w swoim magazynie. Mrówki od zawsze są pracowite, zaradne i przewidujące.
Autor: Ewa Damentka
ćwiczenia literackie
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały tego liścia, podobnie jak kilku innych, które już złożyły bezpiecznie w swoim magazynie. Mrówki od zawsze są pracowite, zaradne i przewidujące.
Autor: Ewa Damentka
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu, w którego zajęciach brało udział kilka kobiet życzliwych, uśmiechniętych i pewnych siebie. Postanowiła więc dołączyć do „Klubu Anonimowych Księżniczek”.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany, a może raczej rozebrany…, bo tylko cena pozostała, takie małe ubranko. Pewnie nie długo tak zostanie, za chwilę znowu go przebiorą.
dla Pawła napisał Patisonek
Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.
W pewnej chwili zobaczył zieloną wielką łąkę. Poczuł taki spokój, że postanowił wejść na jej środek i położyć się w trawie. Leżał kilka godzin, aż zorientował się, że nastał wieczór. Chyba właśnie tego szukał.
Autor: Małgorzata
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany bardzo niecodziennie. Zwiewną spódnicę zestawiono z ciężkimi butami i smokingiem, a pod nim była flanelowa koszula w kratkę. Do tego kask motocyklisty, czerwone korale i krawat. Ludzie przystawali, by dokładnie obejrzeć tę stylizację. Zastanawiali się, czy aby na pewno ten manekin miał tak wyglądać? Może ubierało go kilka osób – po ciemku, bo zgasło światło? Manekin zaś stał spokojnie, jakby nic sobie nie robił z zamieszania, jakie wywoływało jego ubranie.
Autor: Ewa Damentka
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały go jako dywanu do głównej sypialni ich królowej. Soczysta zieleń będzie się pięknie komponować z rudym brązem łoża z sosnowej kory.
Autor: Małgorzata
Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty aż uginały się pod ciężarem mądrości i doświadczenia zawartych w zapiskach skrzętnie notowanych przez licznych adeptów białej i czarnej magii. Książka przyjmowała wszystko. Trawiła zawartość zapisków, przeżuwała w sobie, rozmyślała i modyfikowała w razie potrzeby. Wiedziała, co robi i po co. Dobrze wiedziała.
Autor: Jenczy
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w gazetę. Starszy pan, widząc to, przypomniał sobie, że kiedyś różne produkty pakowało się w gazetę. Gazety też wkładało się pod kurtkę podczas jazdy motocyklem w odległych dziesięcioleciach.
Trudno uwierzyć, że niegdyś o motocykl było ciężko, a ubrania motocyklowe były niedostępne.
Dzisiaj dostępność dóbr codziennego użytku mamy bardzo dobrą. Czy jednak życie kilkadziesiąt lat temu nie było w pewnym sensie barwniejsze niż w czasach kolorowej monotonii reklam?
Autor: Adam
Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.
W pewnej chwili zobaczył siebie samego sprzed lat. Już kiedyś szedł tą drogą. Był wówczas zagubiony, niepewny siebie i bał się nieznanego. Trochę wcześniej przeżył zawód miłosny i nie wierzył, że jeszcze ktokolwiek zechce z nim być.
Teraz uważnie obserwował postać dawnego siebie i zobaczył, że wypadają z niej różne przedmioty – z głowy, serca, nóg, rąk, tułowia…
Podszedł do nich i zaczął je podnosić. Rozpoznał wiarę w siebie, nadzieję, istotę siebie, zaufanie do siebie, sens życia, poczucie własnej wyjątkowości i własnej wartości.
Przytulił je i przywitał się z nimi jak z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Odzyskał to, czego mu brakowało. Z sympatią popatrzył chwilę na oddalającą się postać Dawnego Siebie. Potem – cały i kompletny – wrócił do domu.
Autor: Jagoda
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w bikini i okulary przeciwsłoneczne. Przypominał przechodniom, że czas, by zająć się załatwianiem urlopowych wyjazdów.
Autor: Danuta Majorkiewicz