Dźwięk gongu – 53

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje pokrywały się z wibracjami serca młodej tancerki. Brała udział w konkursie tanecznym. Stała za kotarą, na zapleczu sceny. Czekała na swoją kolej. Czując wibracje gongu, obserwowała rywalki. Jednocześnie opanowywała swoją tremę i ćwiczyła każdy krok, ruch rąk, bioder i gibkość ciała. Rozgrzewała je. Gdy nadszedł czas jej występu, wyszła na scenę rozluźniona, promienna i lekka.

dla Darii napisała Danuta Majorkiewicz

Nitki babiego lata – 79

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki.

Jak dobrze wtedy usiąść na ławeczce. Wygrzewać się w promieniach sierpniowego słońca. Spokojnego. Niepalącego. Poczuć jego delikatność i pieszczotę, i zachwycić się zapachem ziemi. Matki Ziemi. Poczuć się błogo i lekko.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 12

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli nadmorską promenadą, kontemplując. Byli pełni podziwu dla morskich krajobrazów, które szczególnie urzekały o zachodzie słońca. Wraz z morską pianą i wiatrem ulatywały myśli o starości, a w sercach rodziły się piękne widoki na przyszłość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 11

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, rozmyślali, oglądali widoki. Niektórzy szli w grupach, inni samotnie i spoglądali w swoje smartfony.

Na nadmorskiej skale, zamiast syrenki, siedział mężczyzna i zadumany patrzył w dal, na rozległe morze, jakby wyczuwał, że na horyzoncie pojawi się coś, na co czeka od dawna.

dla Jurka napisała Ewa Damentka

Młoda kobieta – 145

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sklepu dla VIP-ów. Od drzwi miła obsługa. Pozwoliła sobie na nią, jak przystało na księżniczkę. Odkąd weszła do lokalu dla VIP-ów, czuła się swobodnie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 10

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, o dziwo, wszyscy w jednym kierunku. Czy było to spowodowane porą dnia, czy czymś innym? To pytanie zadał obserwator, który przyglądał się spacerowiczom. Lubił to robić, bo, jak mówił, odpoczywał przy tym. Cieszyło go, gdy zgadywał, co zaraz zrobi jakiś przechodzień czy grupka ludzi. Utwierdzał się w przekonaniu, że ludzie postępują podobnie w określonych sytuacjach. Ów człowiek cały czas obserwował i dalej utwierdzał się w swoich spostrzeżeniach.

Autor: Adam

Chłopiec przyklęknął – 32

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina, że działasz pochopnie. Czasami lepsze jest niedopracowane działanie, niż siedzenie z założonymi rękami i nic nie robienie”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 9

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli nim, z dala od nowoczesnych rytmów tętniących życiem knajpek, miłośnicy ciszy i spokoju, wsłuchani w morską symfonię. Przy akompaniamencie morskich fal i wiatru budziły się w ich sercach ciepłe wspomnienia dawnych doświadczeń i łączyły się z obecnie przeżywanymi kolorowymi chwilami, oczyszczając i nasączając dobrostanem.

Autor: Danuta Majorkiewicz