Czytelnik z pewnym ociąganiem – 56

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy pomyślał, że jest to jedna z najbardziej niepokojących książek, jakie kiedykolwiek przeczytał.

Była to biografia pozornie zwyczajnej, niczym nie wyróżniającej się osoby, która kiedyś wyznaczyła sobie wielkie cele… Realizowała je bardzo drobnymi krokami, trzymając się konsekwentnie wytyczonego wcześniej kierunku, do którego zawsze wracała, ilekroć zdarzyło się jej zboczyć na manowce.

Teraz jest znaną osobą, szanowaną, bogatą i szczęśliwą. Startowała z punktu, w którym czytelnik znajdował się obecnie. Po głowie tłukła mu się natrętna myśl: „Jeśli ta osoba mogła to osiągnąć, to czemu ja nie miałbym zrealizować swoich marzeń, swoich celów”? Wiedział, przeczuwał całym sobą, że po przeczytaniu tej książki jego życie nie będzie już tak wygodne jak kiedyś.

Autor: Ewa Damentka

Nitki babiego lata – 83

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki.

Szła wzdłuż niej, rozmyślając. Oddychała głęboko ciepłym sierpniowym powietrzem. Zafascynowana obserwowała niteczki babiego lata, które jak nić Ariadny pomogły jej wyjść z labiryntu własnych przekonań na swój temat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 28

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, rozmawiali, zajadali się smakowitymi lodami i robili dużo zdjęć. Codzienne wakacyjne czynności. A jednak za każdym razem było to odświeżające, urocze i zapadało w pamięć. Później wspomnienie tych chwil ogrzewało, koiło i dawało nadzieję na kolejne lato i kolejne wakacje. Przydawało się to zwłaszcza jesienią i zimą, gdy oddech zamarzał w powietrzu. Z kolei teraz, na nadmorskim deptaku wspomnienie zimy pozwalało przetrwać wszechogarniający upał. Pamiętali o tym okoliczni sklepikarze, którzy co parę metrów rozstawiali stragany z lodami i zimnymi napojami. Turyści byli wdzięczni, kupowali chętnie, a kupcy uzyskiwali pieniądze, które pozwalały im przetrwać kolejne miesiące. Wszyscy na tym korzystali, a morze zajmowało się tym, co zawsze i nadmorska piana systematycznie rozpryskiwała się, gdy kolejne fale uderzały o skaliste nadbrzeże…

Autor: Ewa Damentka

Chłopiec przyklęknął – 41

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina”. Mały chłopczyk nie miał pojęcia, że to nie jego wina i że gwiazdy w sierpniu same spadają z nieba. On po prostu myślał, że jego zabawki – kusza lub łuk – mogły strącić gwiazdy z nieba.

dla Danusi napisał AMK

Młoda kobieta – 149

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do galerii obrazów. Przyglądała się portretom. Na wielu z nich prezentowały się postacie dumne, pełne poczucia wartości. Przed jednym z obrazów wyprostowała się. Potem uśmiechnęła się i wyszła z lokalu pewna siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 26

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli zgraną paczką, roześmiani, spaleni słońcem, szczęśliwi. Niedawno obronili magisterkę. Byli dyplomowanymi architektami. Wybrali się nad morze, żeby wspólnie zakończyć ten etap życia i nabrać sił przed nowymi, nieznanymi wyzwaniami.

dla Jurka napisała Ela

Chłopiec przyklęknął – 40

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina”. Małe dziecko trzęsło się, bo mleko, które chciało nalać mamie do kubeczka, wymsknęło mu się z rąk, spadło ze stołu i się rozlało. Starszy chłopiec przytulił dziecko i powiedział: „Teraz posprzątamy, a potem wspólnie zrobimy mamie niespodziankę i nalejemy mleko do jej kubeczka, dobrze?”. Dziecko słysząc spokojny i stanowczy ton głosu swojego brata, uspokoiło się i uwierzyło, że słońce-mama kiedyś znowu się do niego uśmiechnie.

Autor: Ewa Damentka

Morska piana – 25

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli i odczuwali, że fala czyści również ich myśli. Dobrze jest iść i zostać oczyszczonym. Dobrze jest iść i mieć czyste myśli. Dobrze jest po prostu iść, a gdy idę, to pojawia się myśl, że można zacząć biec. Szybkie przemieszczanie się ma sens, bo w tym samym czasie można zrobić więcej kroków. Dodatkowo wieczorem, po całodziennym bieganiu, odczuwa się radość i ekscytację.

Autor: Adam