Morska piana – 29

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli cały czas przed siebie, rozmawiając ze sobą.

Czteroosobowa rodzina wybrała się tutaj na urlop, aby spędzić w miłej przyjemnej i rodzinnej atmosferze wspólny czas. Zakwaterowani byli w hotelu oddalonym pół kilometra od plaży. Poprzednie dni były gorące i upalne, dzięki czemu dzieci bawiły się w wodzie, a rodzice wylegiwali się na plaży i pozwolili, aby ich ciała rozgrzało słońce. Jednak nie przesadzali z tym opalaniem.

W dniu dzisiejszym wiał silniejszy wiatr i mogli podziwiać bardziej wzburzone morze, niż zwykle. Wkrótce poszli do pobliskiej restauracji, aby zjeść rodzinny obiad, w którym nie zabrakło przepysznych morskich rybek. Do tego zamówili deser z lodami i owocami. Po skończonym obiedzie wszyscy członkowie rodziny wybrali się na deptak, aby nadal czerpać przyjemność z pobytu nad morzem.

dla Jurka napisał Sokolik

Nitki babiego lata – 84

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Można było usłyszeć radosne rozmowy ludzi świętujących czyjeś urodziny na jednej z łódek nieopodal. Idealny dzień na wypoczynek na świeżym powietrzu.

Autor: Małgorzata

Chłopiec przyklęknął – 43

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina, to tylko stłuczona szklanka i rozlane mleko. Szkło się pozbiera, a jak to mówią – nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, więc głowa do góry. Nic się nie stało”.

Autor: Małgorzata

Małe mrówki – 3

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały sporo czasu, by donieść go do mrowiska. Ale, choć były małe, wiedziały, że spokojne dążenie, małymi krokami, przynosi efekty i prowadzi do celu. Przystanęły na chwilę, odpoczęły w promieniach łagodnego popołudniowego słońca i poszły dalej. Gdy słońce chyliło się już ku zachodowi, doszły do mrowiska z liściem, którym przykryły wejście, zapewniając całemu mrowisku bezpieczeństwo i spokój.

dla Kruszynki napisała Danuta Majorkiewicz

Małe mrówki – 1

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały pomocy, bo liść był bardzo duży. Przynajmniej tak mi się wtedy wydawało.

Wzięłam długi cienki patyczek i delikatnie podważyłam liść, unosząc go lekko do góry. Mrówki zaczęły ciągnąć go szybciej. Być może im pomogłam. Albo może chciały się uwolnić od mojego towarzystwa, bo w pewnej chwili wokół liścia zgromadził się cały tłum mrówek.

Odłożyłam patyczek i odeszłam na bok. Mrówki żwawo dźwigały duży liść. Zaniosły go do mrowiska i w jakiś sposób wciągnęły go w głąb niego.

Może potrzebują nowego łóżka do sypialni swojej królowej? A może będzie z niego materac dla wielu mrówek? Może zaciągnęły go do spiżarni?

Wiele pytań. Niestety, odpowiedzi nie poznam, bo nie jesteśmy mrówkami i nie wejdziemy do mrowiska. Za to, dzięki fantazji, możemy sobie wyobrazić, jak to mrowisko jest zorganizowane i co się w nim dzieje.

dla Kruszynki napisała Ewa Damentka