Dźwięk gongu – 47

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje obudziły śpiących marynarzy. Statek całą siłą uderzył w skały, które znalazła się pod wodą w czasie przypływu. Uderzenie było silne i gwałtownie przewracało ludzi będących na bogach. Lecz marynarze po chwilowych zamęcie zebrali myśli i spuścili szalupy na wodę. „Skaczcie” – krzyczeli do pasażerów. Wszyscy zdążyli się uratować, nim statek poszedł na dno. W oddali, wśród skał, rozbitkowie ujrzeli statek płynący z pomocą, gdyż na szczęście dotarły do niego sygnały SOS wysłane przez załogę tonącego okrętu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na marmurowym blacie – 67

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty przyciągały, jakby zapraszały. Poczułam ich zachętę i weszłam do środka księgi. Dobrze zrobiłam. Odnalazłam w niej swoje przyjaciółki. Z niektórymi nie widziałyśmy się od lat. Na wspólnych ploteczkach spędziłam kilka dni. Gdy wyszłam z księgi, okazało się, że tutaj, w Szkole Czarowania, minęło tylko kilka minut. Niestety blat z księgą zniknął. Mama nadzieję, że kiedyś znowu się pojawi.

Autor: Mgiełka-Iskierka

Chłopiec przyklęknął – 16

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina…. Czasami kanapka upada na piasek i to stroną masła. Wtedy już taka kanapka nie nadaje się do jedzenia. Żal jest tej niezjedzonej kanapki, zwłaszcza że podczas zabawy dzieci stają się głodne. Niektóre wtedy płaczą, ale wiadomo że w domu będzie kolacja”.

Autor: Adam

Chłopiec przyklęknął – 15

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział:

– To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina…. Tomku, ludzie są zdenerwowani z rozmaitych powodów. Mama też. Może coś ją zdenerwowało w pracy? Może jest zmęczona? To nie jest twoja wina, że jest zirytowana. Chodź, pobawimy się razem w ogródku.

Michał wziął Tomka za rękę i razem wyszli z pokoju. Matka, słysząc te słowa, chciała zrobić awanturę Michałowi, ale powstrzymał ją mąż i zapytał:

– Czy chcesz, żeby Tomuś jeszcze bardziej się przestraszył.

Matka odburknęła:

– Ty też możesz trzymać nerwy na wodzy.

– Od dzisiaj będę o tym pamiętał – poważnie powiedział mąż – A teraz zajmę się obiadem, a ty idź do piwnicy i posprzątaj. Jest tam worek bokserski, możesz w niego bić do woli.

Gdy żona obdarzyła go wściekłym spojrzeniem, popatrzył spokojnie. Potem podszedł do okna. Synowie bawili się w piaskownicy. Michał pomagał Tomkowi budować zamek z piasku. Ojciec uśmiechnął się. „Moja krew” – pomyślał i zaczął obierać ziemniaki.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 139

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do studni pomysłów. Z zadziwieniem poznawała siebie. Przychodził jej pomysł za pomysłem i odtąd jej życie stało się bogate. Zniknęła szara codzienność.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Chłopiec przyklęknął – 14

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina. Wieża z kart i tak musiałaby zostać zdemontowana. Na stole przecież będziemy jeść za chwilę kolację. Po kolacji zbudujemy nową wieżę, większą i lepszą”.

Autor: Małgorzata