Dźwięk gongu – 31

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje prawdopodobnie roznosiły się na znaczną odległość. Roznoszący się dźwięk docierał do lasu i na polanę. Zwierzęta przystawały w miejscu, więc pewnie też odczuwały ten dźwięk. Jedynie mrówki nie przystawały i zajmowały się budową swojego mrowiska.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 130

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Tam spotkała mężczyznę, który uważnie przyglądał się ludziom. Kobieta przywitała się z nim i zapytała:

– Co jest według pana w życiu najważniejsze?

– Najważniejsze jest to, że lepsze jest coś, niżby nie było nic!

Autor: Sokolik

Okruszek chleba – 6

Okruszek chleba leżał pomiędzy notatkami. Świadczył o tym, że zapracowany programista kiedyś coś zjadł… Jednak było to chyba dawno, bo mężczyzna od wielu godzin wpatrywał się w ekran komputera, pisząc coś zapamiętale i sprawdzając linijki zapisanego wcześniej kodu…

Na szczęście w spiżarce miał jeszcze chleb, a w lodówce gotowy obiad do podgrzania. Sam osobiście przygotował go wcześniej. Zje go… kiedyś… Teraz trzeba dokończyć program…

dla Janusza napisała Ewa Damentka

Morze traw – 45

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało drzewo, na którym siedziała sowa.

Sowa poleciała do doktora i i głośno pohukiwała:

– Jestem chora!!!

Doktor rzecze:

– Droga sowo, czy coś nie tak z twoją głową?

– Chyba tak, wszystko u mnie jest na wspak. Tylko doktorowi powiem, że mam pomieszane w głowie. W dzień śpię, latam w nocy i od tego bolą mnie oczy.

Zdziwiony doktor rzekł:

– Jeśli w nocy lata sowa, to znaczy, ze jest zdrowa. Wszystko masz sowo w głowie poukładane, gdy wracasz do dziupli nad ranem.

Sowa radośnie pohukała i w ciemną noc na łowy poleciała.

Ciekawe, jak często my myślimy o sobie przewrotnie, wbrew rzeczywistości?

Autor: Danuta Majorkiewicz

Okruszek chleba – 5

Okruszek chleba leżał pomiędzy dywanem a wycieraczką. Cwaniak schował się w tej szczelinie nawet przed odkurzaczem zasysającym wszystko z dużą siłą. Jego plan jest prosty – nie dać się wyrzucić wraz z innymi odpadkami i śmieciami. Tu jest ciekawiej.

Autor: Małgorzata

Dźwięk gongu – 30

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje sprawiły, że wpadłem w głęboki trans, w którym doświadczyłem wizji przydatnych do stworzenia dzieła literackiego bogatego w treść emocjonalną. Utwór ten był przyjemny w moim odczuciu jako twórcy. Pisanie to stanowiło dla mnie miłe doznanie, które czuję do dzisiaj i pewnie tak będzie w przyszłości.

Autor: AMK

Okruszek chleba – 4

Okruszek chleba leżał pomiędzy kromkami chleba. Jeden chleb kruszy się mocniej, a inny mniej. Okruchy chleba chętnie są zjadane przez ptaki. Po wysypaniu ich na parapet trzeba trochę zaczekać, by pojawiło się lekkie stukanie. To znak, że przyleciały ptaki. Gdy stukanie się skończy, oznacza to, że ptaków już nie ma, a na parapet można wyłożyć nowe kromki chleba lub okruchy.

Autor: Adam

Morze traw – 44

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało i rozsiewało wspaniały zapach ziemi i soczystych traw. Zapach dobiegał nawet do domku leżącego za dalekim lasem. Przypominał o przestrzeni, lataniu i wolności. Chłopiec, który uczył się do egzaminów, uśmiechnął się i pomyślał, że niedługo nadejdą wakacje, a wtedy on będzie swobodnie biegał i będzie robił wszystko, na co będzie miał ochotę. Rozluźniony pochylił się znowu nad książką i swoimi notatkami. Nauczy się i będzie wolny. Całe wakacje przed nim. Tyle przygód, ile tylko zapragnie.

Autor: Ewa Damentka

Okruszek chleba – 3

Okruszek chleba leżał pomiędzy talerzami stojącymi na stole przykrytym białym obrusem. Kobieta siedząca przy stole ze swą rodziną wzięła okruszek w ręce. Z szacunkiem ucałowała go. Położyła na kromce chleba posmarowanej masłem i podała z miłością mężowi do zjedzenia, przekazując mu tym samym swoją miłość i szacunek do chleba.

dla Darii napisała Danuta Majorkiewicz