Dźwięk gongu – 39

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje sprawiały, iż ludzie zaczynali inaczej widzieć świat i samych siebie. Nawet mały Adam, zazwyczaj cicho siedzący w kącie, zaczął nabierać otuchy w sercu i powoli zaczął wierzyć, że jest taki sam jak inni i że, jak to mówi bajka, nawet z brzydkiego kaczątka może wyrosnąć piękny łabędź… Przyszłość pokazała, że z Adama wyrósł rzeczywiście wielki człowiek.

Autor: Jan Smuga

Młoda kobieta – 134

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do… Właściwie trudno było określić, co to było za miejsce – biblioteka, kawiarnia, sala balowa, statek kosmiczny – wszystkiego po trochu. Kobiecie zupełnie to nie przeszkadzało. Podeszła do baru i zamówiła piwo, choć to nie przystoi księżniczce. Z kuflem w ręku rozglądała się, bo była ciekawa, co będzie dalej.

Autor: Merlin

Okruszek chleba – 21

Okruszek chleba leżał pomiędzy dwoma wróbelkami. To był ten moment, kiedy żaden z nich jeszcze nie ruszył do boju. Nagle cień przykrył ptaszki – wrona wykorzystała wahanie, sfrunęła i porwała okruszek. „Biedne te moje wróbelki” – powiedziała babcia – „Najpierw te przebrzydłe gołębie, a teraz jeszcze ta wrona”.

dla Janusza napisali Ela i Krzysztof

Dźwięk gongu – 38

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje łączyły się z wibracjami mis. Leczyły system nerwowy i pomagały zsynchronizować półkule mózgowe. Równoważyły i integrowały całe ciało, umysł i emocje, czyniąc człowieka zdrowym i kreatywnym.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwcowa noc – 67

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się wbrew zwyczajowi w góry, by wędrować górskimi szlakami, na których w czerwcu jest dość luźno. W czasie, gdy króluje lato, a na górskich przełęczach leży śnieg.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Okruszek chleba – 20

Okruszek chleba leżał pomiędzy talerzami na stole, przy którym zgromadzona rodzina spożywała posiłek. Obok bochen chleba, a w nim kryjąca się tajemnica. Bogactwo domu. Gotowość na przyjęcie gościa. Siła, zdrowie, nasycenie i powodzenie. Miłość, szacunek. Czy to jego prostota tak nas zachwyca i sprawia, że przywiązujemy do niego tak wielkie znaczenie?

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 44

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy zaczął padać deszcz. Było sennie. Czytelnik zasnął. Gdy się obudził deszcz nadal padał, ale też zaczęło świecić słońce. Czytelnik-emeryt włożył książkę do reklamówki i wyszedł do parku.

Deszcz przestał padać, zrobiło się ciepło, a czytanie książki szło bardzo dobrze. Starszy pan siedział na swojej ulubionej ławce.

Autor: Adam

Okruszek chleba – 19

Okruszek chleba leżał pomiędzy tornistrami leżącymi na podłodze. Uczniowie zjedli już swoje ostatnie kanapki i z wytęsknieniem oczekiwali dzwonka kończącego dzisiejsze lekcje. Gdy wreszcie zabrzmiał, szybko złapali tornistry i wybiegli ze szkoły. Pora na obiad, a potem na zabawę.

Autor: Ewa Damentka