Wilk przymrużył oczy – 44

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo przyzwyczaił się, że nikt obcy tu nie zagląda. Kiedyś dawno, dawno temu słyszał od sędziwego basiora, że po lesie chodzili jacyś ludzie, którzy zbierali grzyby, wycinali drzewa i polowali na zwierzęta, również na wilki. Czy ta mała postać to człowiek? Nie wyglądała groźnie… Na wszelki wypadek wilk uznał, że pójdzie za nią i zobaczy, gdzie mieszka. „Ciekawe, czy byłaby smaczna”? Ten pomysł jednak szybko wywietrzał mu z głowy, bo zobaczył potężne sylwetki mężczyzn, którym dziewczynka zaniosła śniadanie. Oni rzeczywiście wyglądali groźnie. „Trzeba będzie ich obserwować” – pomyślał i powędrował niespiesznie do swojego stada, żeby podzielić się nowiną.

Autor: Ewa Damentka

Wiosenny las – 64

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i przyglądał się drzewom. Był z wykształcenia leśnikiem. Bezpośrednio po studiach szkoda mu było każdej wycinanej choinki. Dziś pogodził się, że słabsze egzemplarze muszą być wycinane, aby te silne i zdrowe rosły w szerokość i mogły dać jak najwięcej masy drzewnej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dźwięk gongu – 16

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje były niczym względem nisko przelatujących samolotów. Jest takie miejsce w mieście, gdzie można to obserwować. Przelatują tam samoloty różnych linii lotniczych. Huk jest zawsze taki sam, pomimo że samoloty lecą w różne miejsca globu. Ich startom często przygląda się wiele osób.

Autor: Adam

Morze traw – 36

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało wraz z taflą wody na stawie.

Trawy powiedziały wodzie: „pokołyszmy się, pokołyszmy”. A woda odpowiedziała: „współgrajmy, współgrajmy, w jednym rytmie”. Wiatr muskał trawy, tafle wody i zachwycał się ich opowieściami o pięknie przyrody.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wilk przymrużył oczy – 43

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo nigdy nie umiał bawić się z małymi dziećmi. „Pewnie idzie do mojej żony” – pomyślał niechętnie i poszedł do domu, żeby naprawić huśtawkę. Miał rację. Jego żona i malutka dziewczynka szybko się zaprzyjaźniły. „Janku, zobacz, jaką niespodziankę zrobili nam sąsiedzi” – powiedziała żona, wręczając mu ozdobną kartkę. Staruszek znowu przymrużył oczy i przeczytał: „Zaproszenie dla Państwa Anny i Jana Wilków na akademię w remizie i wręczenie dyplomów za wieloletnie opiekowanie się wszystkimi dziećmi w wiosce i okolicy”.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 125

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do bawialni. Były w niej kobiety, które wspaniale czuły się we własnym towarzystwie i wychodziły z klubu pełne energii na kolejne dni i z chęcią na następne spotkania.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dźwięk gongu – 14

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje nadawały jednostajny rytm i uspokajały ciała i umysły. Ludzie wyciszali się i odzyskiwali swój rytm wewnętrzny. Pielęgnowali go, a gdy czasem gubili – wracali tu znowu, by odzyskać go przy dźwięku gongu.

Autor: Ewa Damentka

Dźwięk gongu – 13

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje nie nastrajały pozytywnie. Co innego szum krzewów i drzew w naszym parku. Dodatkowo śpiew ptaków. Jego różnorodność wzbudzała uwagę wszystkich przechodzących.

Autor: Adam