Rozlewiska rzeki lśniły – 48

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się dzieci. Szybko dołączyli do nich dorośli i wkrótce cały kemping przeniósł się nad rzekę. Tylko grille zostały na swoim miejscu, bo wyjątkowo turyści przestali myśleć o jedzeniu. Smażone kiełbaski jakoś kłóciły się z tym nastrojem tajemniczości, który wprowadzało światło księżyca otulające rzekę i ludzi.

Autor: Ewa Damentka

Dźwięk gongu – 28

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje jakby napełniały cały organizm. Było to dopełnienie radości wygranej. Dźwięk gongu był jakby dopełnieniem nagrody za dobre ukończenie wyścigu.

Autor: Adam

Morze traw – 42

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało. Z traw nagle wyłoniła się głowa jelenia. Jego poroże było doprawdy imponujące. Nagle coś go spłoszyło i wtedy dało się ujrzeć jeszcze cztery łanie w podskokach podążające za nim.

Autor: Małgorzata

Dźwięk gongu – 27

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje przenikały każdą komóreczkę, kosteczkę, każdą tkankę ciała. Przywoływały tajemnicę i przynosiły ulgę. Inspirowały i rozluźniały. Uwolnione myśli leciały do nieba, a przy człowieku zostawały tylko te najbardziej niezbędne. Umysł odpoczywał, a ciało się regenerowało. Właśnie dlatego młody mężczyzna przyjeżdżał do tej doliny ukrytej w górach. Gong przyciągał i leczył, a mężczyzna zdrowiał i wracał do domu, ciesząc się z coraz lepszego zdrowia i coraz lepszego życia.

dla Adama napisała Ewa Damentka

Rozlewiska rzeki lśniły – 47

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się nudystów. Kilku tekstylnych próbowało zrobić im zdjęcia, ale szybko zostali złapani. Dano im do wyboru – wezwanie policji lub przyłączenie się do nudystów. Chcąc, nie chcąc, tekstylni rozebrali się. Z tęsknotą patrzyli, jak ich ubrania i aparaty fotograficzne znikają w plażowej szopie. Jednak szybko humor się im poprawił. Ciepła woda i światło księżyca zdziałały cuda. A i towarzystwo było niezłe. Zupełnie inaczej wyobrażali sobie nudystów, a tymczasem mieli z nimi o czym rozmawiać. Obiecali sobie, że częściej będą tu zaglądać, ale tym razem już w charakterze bywalców, a nie podglądaczy.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 128

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do krainy snów. To chyba sen, sen jak marzenie. Nie śmiała prosić o taki pałac. Kiedyś, kiedy była małą dziewczynką marzyła o swoim pałacu, wyobrażała go sobie. A teraz znalazła go na rogu ulicy.

Autor: Patisonek

Dźwięk gongu – 26

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje dochodziły do wioski położonej w leśnej dolinie nad rzeką. Wszyscy jej mieszkańcy wyszli ze swoich drewnianych chat, zastanawiając się, czy coś się wydarzyło.

– Chyba przyjechał do nas król Henryk? – powiedział głośno Józef.

– A może to rocznica śmierci żołnierzy poległych w wojnie? – rzekł Jan.

Nad wioską pojawiły się gęste chmury, które zwiastowały nadejście deszczu. Wiatr zaczął przybierać na sile, co spowodowało, że liście z dębów rozwiewały się po wiosce. Ludzie czuli teraz interesujący zapach sosnowych drzewek, które rosły na skraju wioski. Usłyszeli mewy, po czym nad domami pojawiło się stado tych pięknych ptaków. To oznaczało nadejście pięknego lata, na które każdy czeka.

Autor: Sokolik

Morze traw – 41

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało gorące powietrze. Było upalnie. Nad morzem traw, ogrodami i polami złocistych zbóż unosiło się piękne, lekkie, zwiewne lato. W sukni malowanej kolorami pasteli. Powłóczystej jak tren. W słomkowym kapeluszu kwiatami przybranym.

Lato z miłością otulało swym ciepłem wszystko dookoła. Ludzie zażywali słonecznych kąpieli, cieszyli się i czerpali energię.

Autor: Danuta Majorkiewicz