Wilk przymrużył oczy – 39

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo nie lubił krzyków i płaczu małych dziewczynek, a dużo było tego słychać w całym lesie. Przynajmniej od miesiąca. Zwierzęta opowiadały między sobą, że w ziemiance w lesie zamieszkał mężczyzna, który napada na samotne kobiety. Również na małe dziewczynki. Wilk szedł ostrożnie za dziewczynką w czerwonym kapturku i zobaczył, że obcy mężczyzna zakradał się do niej. Zawarczał i rzucił się na obcego, przygniatając go swoim cielskiem. Dziewczynka pisnęła i rzuciła się do ucieczki. „No, przynajmniej tej się udało, może ostrzeże innych” – pomyślał wilk. Miał rację, z satysfakcją obserwował, jak wkrótce policjanci i wojsko pojawili się w lesie. Przeczesali go dokładnie i wyprowadzili obcego skutego w kajdankach. Wilk pozbył się konkurencji i teraz z dumą rozglądał się po swoim leśnym królestwie.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 112

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pustego pomieszczenia. Może to pokój-pomyłka? Bo nie ma takich miejsc? A jednak, coś się zaczęło dziać. Z sali obok wyszła przemiła pani, opiekuńczo objęła młoda kobietę ramieniem i poprowadziła dalej. Hej, przygodo!

Autor: Patisonek

Morze traw – 8

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało i szumiało. Wiatr był słabiutki, więc na podwórzu było bardzo przyjemnie. Bzyczały pszczoły i inne owady. Było widać, że przyroda produkuje coś adekwatnego do pory roku.

Po stronie zabudowań i pastwisk można było zobaczyć pasące się krowy. Produkowały mleko z trawy. Było kilka dużych poideł, do których zwierzęta podchodziły bardzo leniwie. Na noc krowy zostawały na pastwisku. Noce były ciepłe. Niedługo jesień. Będzie można pójść na grzyby.

Autor: Adam

Morze traw – 7

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało. Wydarzenie o miało miejsce na duńskiej wyspie Bornholm. To był dzień, kiedy na morzu były zapowiadane sztormy. Z tego powodu wstrzymano wypłynięcie katamaranu do Kołobrzegu, a dzięki temu pobyt Andrzeja na tej wyspie przedłużył się o kilka godzin. Zadowolony turysta skorzystał z okoliczności, by dokładniej zwiedzić miejscowość portową Nexø. Widoki były inne niż na polskim wybrzeżu. Niedaleko plaży rosły pojedyncze drzewa i wysokie trawy, które falowały pod wpływem silnego wiatru.

dla Krzysztofa napisał AMK

Miasto widoczne było – 31

Miasto widoczne było z daleka. Jego wieżowce jawiły się jak wycinanka, jak niemożliwe figury oraz obietnice czegoś nieznanego. Miały ostre krawędzie. Błyski światła na zamontowanych na fasadach płytach kryły tajemnice. To współczesne miasto pyszniło się błyskami złota na elewacjach, odbiciem chmur, gdzieniegdzie zaczynały błyszczeć neony, a dołem auta ciągnęły żółte lub czerwone wstęgi. Z wolna zmierzchało…

dla Andrzeja napisała Magda z Dachu

Młoda kobieta – 111

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka, mówiąc głośno i wyraźnie: „dzień dobry”. Wszyscy zwrócili na nią uwagę, z czym poczuła się bardzo dobrze. Ona w centrum uwagi! Wreszcie zaczęła być widoczna.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morze traw – 6

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało też prawdziwe morze w kolorze szmaragdu.

Na plaży stała kobieta zapatrzona w dal. Morskie fale obmywały jej stopy.

Obudziwszy się z zamyślenia, wzięła patyk i nakreśliła nim na piasku: „Kocham Cię”. Zrobiła zdjęcie. Wybrała odbiorcę i wysłała.

Drobny prezent nic nie kosztował, a jak wiele znaczył. Zwykły dzień stał się świętem.

Autor: Danuta Majorkiewicz