Starannie zapastowana podłoga – 40

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijała się w niej młoda dziewczyna, która uczyła się tańczyć. Parkiet był jej drugim domem, a taniec drugim życiem. Zaczynała od tańca towarzyskiego, ale to w rytmach latino czuła się najlepiej. Dawała w tańcu upust emocjom, które siedziały w głębi niej. Czuła wtedy, że żyje.

Autor: Małgorzata

Ptasie trele – 36

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot zapowiadał zmianę. Zima szykowała się do odwrotu, ustępując miejsca wiośnie. Ptaki czuły to i świergotały, dobierając się w pary i ustalając zasady własnego życia. My nie rozumiemy tych dźwięków, ale jednak miło się nam kojarzą.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 96

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu, w którego wnętrzu roznosił się przepyszny zapach świeżo mielonej kawy. Zamówiła filiżankę małej czarnej. Dosiadła się do stolika, przy którym siedziała jedna z księżniczek. Przy kawie siedziały długo. Rozmowa toczyła się wartko, a przyjaźń została zawarta.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 22

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że niezamężna kobieta mogłaby bez opieki męża lub przyzwoitki rozmawiać z obcym, nieżonatym mężczyzną.

Święta Nigdy podeszła trochę bliżej, bo chciała posłuchać, o czym mówią. Była przekonana, że o miłości. Rozczarowała się, gdyż młodzi rozmawiali o jakichś parametrach, funkcjach, klientach, terminach, projektach, deadline’ach i nadziejach na premię. Zaskoczona Nigdy powędrowała za nimi i odkryła, że młodzi pracują w jednej firmie. Po drodze spotykali kolejnych ludzi, którzy dołączali do nich, zmierzając w tę samą stronę i wkrótce cała grupa weszła razem do budynku.

Święta Nigdy pokiwała głową i pomyślała, że w czasach jej młodości nie do pomyślenia byłoby, żeby młodzi rozmawiali na inne tematy niż poezja i miłość.

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 39

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej spadające piłki. Piłki dudniły o podłogę. Ktoś rzucił następne piłki, gdy poprzednie przestały się odbijać. Przyszła pora obiadu, a piłki trzeba było posprzątać. Dzieci zrobiły to od niechcenia, ale wiadomość o obiedzie przyspieszyła porządek.

Autor: Adam

Święta Nigdy – 21

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby tak lekko się ubierać przy takiej pogodzie.

Kobieta miała dżinsowe obdarte spodnie, szare sandały i dresową seledynową bluzkę w jakieś kosmiczne postacie z Gwiezdnych Wojen. Miała długie ciemne włosy i zimową czapkę na głowie.

Chłopak, niewiele od niej wyższy, miał krótkie spodenki i zużyte, zabrudzone adidasy. Na dodatek oboje pili piwo, które kupili w pobliskiej Biedronce.

Święta Nigdy miała już swoje lata i doświadczenie życiowe, ale to, jak prezentuje się współczesna młodzież, bardzo ją zaskoczyło. Pomyślała, że może to jakaś nowa moda XXI wieku.

Chłopak spostrzegł świętą Nigdy i podniósł butelkę piwa, aby wznieść toast z nieznajomą. Jego partnerka powtórzyła czynność. Cała trójka uśmiechała się do siebie, lecz nie zamienili ze sobą słowa. Po chwili święta Nigdy poszła do domu, a para pozostała w miejscu, pijąc do końca piwo.

dla Magdy napisał Sokolik