Ciemność zgęstniała – 68

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i likwidując w nas „wewnętrzne haki”, o które dotąd zaczepiała się ciemność. Znika smutek, żal, użalanie się nad sobą. A ich miejsce zajmują radość i wiara w siebie. Zaczynają towarzyszyć ci myśli: „dasz radę”… I stajesz się zwycięzcą. Orłem lecącym ku szczytom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 12

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby ubierać się kontrastowo w starszym wieku. Z podziwem spojrzała na kobietę w zielonym kostiumie z czerwonymi guzikami. Do kompletu czerwone pantofle i torebka. Zaś on miał czerwony krawat i czarne buty z czerwonymi sznurówkami. Odtąd święta Nigdy nabrała odwagi i zmieniła swój styl ubierania się.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 11

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że świat jest tak duży, a ludzie anonimowi.

Anonimowość ludzka zmniejszyła się wraz z globalizacją i rozwojem telefonii komórkowej.

Druga rzecz to to, że świat jest duży. Wszechświat jest naprawdę bardzo ogromny, ale nasza Ziemia w jego „środku” chyba już nie tak bardzo.

Wydaje się, że podróżować powinniśmy, bo mamy taką naturę. Co do nadeksploatacji zasobów Ziemi, powinniśmy jednak być co najmniej powściągliwi.

Autor: Adam

Raczkujące niemowlę – 38

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło swojego starszego braciszka, który wrócił ze szkoły. Chłopiec rzucił tornister w kąt i położył się na łóżku, żeby pobawić się z niemowlęciem. Przyglądała się temu rozanielona babcia, która zapomniała, że mama prosiła ją, żeby dopilnowała, by dzieci nie bawiły się w jej sypialni, bo tata tego nie lubi. Starsza pani przypomniała sobie o tym dopiero wtedy, gdy dzieci narobiły sporo bałaganu, ale pomyślała dobrodusznie, że nie szkodzi, bo ładnie się bawią, a ona zdąży posprzątać, zanim ich rodzice wrócą z pracy.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 93

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pałacu. Zobaczyła, że na końcu sali jest uwięziony jej książę. Serce biło jej z rozpaczy i przyspieszyła, żeby go uratować. Nagle na jej drodze stanęła podła i okrutna wiedźma w czarnej pelerynie, która chciała mieć księcia dla siebie.

– Jeśli nie chcesz zginąć, odejdź – rzekła wiedźma.

– Nie odejdę od ukochanego – powiedziała młoda kobieta. Przypatrzyła się uważnie wiedźmie i dodała:

– Tak naprawdę to jesteś dobrą osobą, tylko o tym zapomniałaś. Jeżeli kochasz ludzi, to daj nam być szczęśliwymi.

Wiedźma przeanalizowała swoje życie i zaczęła strasznie płakać, a jej twarde i okrutne serce zaczęło się uzdrawiać. Zły czar prysł. Wiedźma przemieniła się w małą dziewczynkę, która była ich dawno zaginioną córką.

Teraz wszyscy się odnaleźli i żyli potem długo i szczęśliwie.

Autor: Sokolik

Święta Nigdy – 10

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby przytulać się do siebie na ulicy. Że nikogo to nie dziwi i nie wywołuje zgorszenia. Życie jest łatwiejsze, gdy można okazywać swoje uczucia i piękną więź łączącą ludzi. Wiatr był chyba tego samego zdania, bo przepędził chmury, a słońce oświetliło parę zakochanych

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 33

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej drobinki kurzu. Było ich jakby więcej, kiedy promienie słońca były mocniejsze. Kurz wędrował od dołu do góry. Pojawiały się też pojedyncze owady. Wszystko wędrowało w stronę otwartego okna. Za oknem był remont drogi, wiec było głośno. Powstawała nowa droga rowerowa.

Autor: Adam

Święta Nigdy – 9

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby radziła sobie ze wszystkim sama. Była Królową siedzącą na tronie tuż swojego Króla. Współpracowała, dbała i troszczyła się o ich wspólne królestwo.

Dziś święta Nigdy postanowiła być samodzielna i radzić sobie z całą mnogością życiowych spraw, myśląc, że nie wypada prosić i zawracać komukolwiek głowy swoją osobą.

Lecz teraz, patrząc na przechodzącą obok niej parę, przypomniała sobie czasy wspólnego królowania. Uśmiechnęła się i zadzwoniła do przyjaciółki.

dla Magdy napisała Danuta Majorkiewicz