Raczkujące niemowlę – 40

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło, że się udało zdobyć łóżko, więc zaczęło się rozglądać za nowym celem. Wybór padł na stolik z akwarium, który stał w pobliżu. Zaczęło się na niego wspinać, ale przeszkodził mu w tym tata, który uniósł je wysoko i zaczął chodzić z nim po mieszkaniu. Niemowlę początkowo protestowało, a potem zaczęło uważnie przyglądać się, wybierając kolejne obiekty, na które warto się wdrapać…

Autor: Ewa Damentka

Ciemność zgęstniała – 69

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i lekkość. Jaka ulga, gdy człowiek przestanie się bać i otworzy drzwi swej jaskini. Zaufa sobie i ludziom. Uwierzy, że świat jest dobry. Weźmie życie w swoje ręce i wyznaczy drogę, którą będzie podążać, by wzmacniać światło i tworzyć dobrą energię, dzięki której wszystko zacznie się dobrze układać.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 16

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że są samoloty wojskowe i bardzo szybkie pociągi. Nie do pomyślenia było, że każdy będzie miał swój osobisty telefon przy sobie.

Z drugiej strony Ziemia kręci się jak niegdyś, woda w rzekach płynie z góry na dół i gdy brak jest zachmurzenia, widzimy, że Słońce świeci.

Autor: Adam

Starannie zapastowana podłoga – 36

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijało się w niej światło księżyca. Była pełnia. Z tego powodu światła wpadającego do mieszkania było całkiem sporo.

Pytanie – spać, czy nie spać. Gdyby nie spać, to można oglądać księżyc.

To jest miłe latem, gdyż można wyjść na balkon i dodatkowo głęboko oddychać.

Autor: Adam

Święta Nigdy – 15

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby do delikatnej, zwiewnej sukienki założyć glany – ciężko wyglądające buty na wysokim koturnie, masywne. Przez chwilę przyglądała się kobiecie i dostrzegła, ile wdzięku ma w sobie. Święta Nigdy wróciła do domu i przed lustrem zaczęła odnajdywać w sobie to, co ujrzała w tamtej kobiecie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Raczkujące niemowlę – 39

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło wielką kolorową kapę przykrywającą łóżko i zaczęło się nią bawić. Wkrótce zrzuciło ją na podłogę i zanim nadbiegła mama, zdążyło jeszcze trochę potarmosić pościel, która pachniała jego rodzicami.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 94

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do świata, o którym czasami zapominała. Świata radości, lekkości. Świata dobrej energii. Ujrzawszy lustro na ścianie, uśmiechnęła się do swego odbicia. Wyszła z lokalu i poszła przed siebie, niosąc ze sobą radość i lekkość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 14

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że mogą spokojnie przebywać w swoim towarzystwie. Nie lubili się i wyraźnie to okazywali. A teraz na oczach świętej Nigdy podeszli do ławeczki i usiedli na niej. Trzymając się za ręce, głęboko patrzyli sobie w oczy, jakby otoczenie, czas i miejsce nie miały znaczenia.

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 35

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijało się w niej otwarte okno, niebo i chmury. Dziecko położyło się na podłodze i wyobrażało siebie, że podróżuje, siedząc na chmurce. Rozbawiony ojciec podał mu małe wiosło, by mogło sobie wyobrażać, że kieruje chmurką i samo wybiera, w którą stronę popłynąć.

Autor: Ewa Damentka

Święta Nigdy – 13

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że zakochana para będzie obściskiwać się w centrum miasta i to publicznie, zupełnie bez wstydu. Święta Nigdy sądziła, że to się NIGDY nie zdarzy, ale ta sytuacja uświadomiła jej, że skoro pomyliła się w tej kwestii, to znaczy, że może mylić się także w innych. Zdecydowała się zadzwonić do swojej przyjaciółki Świętej Zawsze i podzielić się swoimi wątpliwościami. Jej przyjaciółka, po krótkim namyśle, tak oto rzekła do słuchawki: „No wiesz… nigdy nie mów nigdy”.

dla Magdy napisała Daria