Drewniana łódka – 46

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce kołysanie stało się mocniejsze. Wiatr zaczął tańczyć z falami i łodziami, które znajdowały się na wodzie. Część łodzi uwolniło się i popłynęło w dal.

Nasza łódeczka trzymała się mocno. Lubiła swojego stareńkiego właściciela i zamierzała zostać z nim do końca jego dni. Potem zdecyduje, czy być wierną nowemu właścicielowi, czy wybrać przygodę i drogę w nieznane.

Po pewnym czasie wiatr ucichł, a fale uspokoiły się. Stary rybak wyszedł ze swojej chatki i podszedł do łodzi. Pogłaskał ją z uśmiechem i wsiadł do niej. Popłynęli razem, a przyglądała się im uważnie żona rybaka, zastanawiając się, co tym razem odkryją. Zawsze rybak przynosił coś – czy to rybę, czy deskę lub kawałek bursztynu. Kobieta patrząc życzliwie na męża, pomyślała: „dobrze, że ma tę swoją łódeczkę”.

Autor: Ewa Damentka

Jasna gwiazdka – 20

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała całe niebo. Z czasem jasno świecących gwiazd przybywało. Niektóre mrugały. Miło było to oglądać, siedząc w ogrodzie, gdzie przed chwilą panował upał. Chłodniejsze podmuchy letniego wiatru wydawały się bardzo zdrowe.

Autor: Adam

Przyszło nowe – 50

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Stare nawet nie zdążyło się pożegnać. Rozwiało się, zanim zauważyło, że nowe gospodaruje się na jego włościach. Nowe ugruntowało się, wzmocniło i zapuściło korzenie. W przeciwieństwie do starego z czasem zauważyło, że jeszcze nowsze zdobywa kolejne pozycje. Nowe, czyli stare-nowe, próbowało temu zapobiec. Bezskutecznie. Teraz nowsze było nowym i znowu zmieniło świat.

Autor: Ewa Damentka

Jasna gwiazdka – 19

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała czoło elfa, który wędrował leśną ścieżką, wypatrując Froda i jego towarzyszy. Czułam się, jakbym go naprawdę widziała. Proza Tolkiena wciągnęła mnie. Po prostu weszłam do świata, który opisywał, podobnie jak zrobiło to wielu innych czytelników. Słyszałam, że wciąga nadal i rosną nowe pokolenia miłośników hobbitów i „Władcy Pierścienia”.

Autor: Ewa Damentka

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 37

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy poczuł, jak smutek opuszcza jego serce. Zrozumiał, czemu pozbawiony był poczucia humoru i radości życia w dzieciństwie. Rodzice wymagali od niego zachowań niezgodnych z jego wiekiem. Podświadomie przekazywali mu informację: „nie bądź dzieckiem”. Na szczęście książka, którą czytał, pozwoliła mu zrozumieć siebie. Serce przepełniała radość. Podszedł do żony i przytulił ją.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 81

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła przez boczne drzwi do holu olbrzymiego centrum handlowego. Na drzwiach rozmaitych lokali wisiały tabliczki: „Klub Anonimowych Księżniczek” – zmieniały się tylko dopiski – „pizza”, „krawiec”, „salon kosmetyczny”, „apteka”, „drogeria”, „pantofelki, suknie i dodatki”, „księgarnia”, „sklep sportowy”, „artykuły spożywcze”, „kawiarnia”, „restauracja”, „pijalnia czekolady”… Dużo ich było, całe mrowie, aż trudno zliczyć wszystkie specjalności. Ściany każdego lokalu były przejrzyste i dokładnie można było zobaczyć, co dzieje się w środku. Tylko jedno pomieszczenie było szczelnie zasłonięte – tabliczka nad wejściem głosiła „Klub Anonimowych Księżniczek – spełnianie najskrytszych marzeń”. Młoda kobieta z uśmiechem mijała kolejne lokale. Dotarła do schodów ruchomych i wjechała na drugie piętro. Przed sobą zobaczyła napis: „Klub Anonimowych Księżniczek – Multikino”. Podeszła do kasy i odebrała bilet. Potem poszła prosto do swojej ulubionej sali, usiadła w ulubionym fotelu i po chwili z przyjemnością zaczęła się delektować filmem – oczywiście o księżniczkach.

Autor: Złota Rybka

Jasna gwiazdka – 18

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała ciemne, nocne niebo, na którym nie widać było księżyca, gdyż miało miejsce nocne zaćmienie, które sprawiło, że gwiazda ta stanowiła jedyną wskazówkę dla wędrowców.

Autor: AMK