Jasna gwiazdka – 30

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała niebo i przyzywała – „chodź do mnie, obejrzyj mój świat”. Jej mruganie zwróciło wreszcie uwagę załogi statku kosmicznego, który kartografował kosmos. Ludzie postanowili, że wyruszą w kierunku gwiazdki, poznać nowe światy i przeżyć kolejne przygody…

W prawdopodobieństwo takiej historii można łatwo uwierzyć, gdy ogląda się przygody bohaterów kolejnych serii „Star Treka”.

Przyznam się wam, że chciałabym żyć w czasach, gdy takie podróże staną się powszechne i ogólnodostępne. Mam nadzieję, że to niedługo nastąpi. Jako ludzie dokonaliśmy już tylu odkryć, że może kiedyś i podróże kosmiczne będą tak popularne, jak teraz urlop w ciepłych krajach.

Autor: Ewa Damentka

Mróz malował – 45

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i zobaczyć bajkowy pejzaż – drzewa i krzewy pokryte śnieżnym puchem, zasypaną ścieżkę i białe śnieżynki wirujące w powietrzu i opadające na ziemię z lekkością i wdziękiem.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 84

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z pewną tremą do jasnego lokalu. Dźwięki spokojnej muzyki przełamały jej opory, więc pewniejszym już krokiem podeszła do jednego ze stolików i usiadła. Zamówiła ulubioną herbatę. Spokojnie czekała, co będzie dalej. Program działalności klubu, który dostała razem z menu, wyglądał całkiem interesująco.

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 2

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijała się w niej toaletka z pięknym kryształowym lustrem. Przed nią siedziała na krześle kobieta. Wyraz jej twarzy mówił, że jest zaprzyjaźniona sama ze sobą. Delikatnie i z uwagą rozczesywała włosy szczotką z prawdziwego włosia. Teraz dbała nie tylko o podłogę, dbała przede wszystkim o siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mróz malował – 44

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i zobaczyć, że nie tylko u mnie szwankuje centralne ogrzewanie. Inne okna, zwykle czyste i pokazujące wnętrza mieszkań, teraz też były zaszronione i tylko gdzieniegdzie pojawiały się małe kółeczka – wizjery wychuchane przez sąsiadów. Cóż, widok jest uroczy, ale jest zimno, a ja już przyzwyczaiłam się do miejskich wygód. Ciekawe, kiedy ogrzewanie zostanie naprawione?

Kokoryczka z wielkim zdziwieniem przeczytała tekst umieszczony na ręcznie iluminowanej karcie starożytnej czarodziejskiej księgi.

Pytająco popatrzyła na Babcię Jagę.

– To jeden z naszych najstarszych tekstów – powiedziała Babcia.

– To napisali czarodzieje? Trudno mi uwierzyć. Mógłby być pisany przeze mnie lub którąś z moich ziemskich koleżanek – skomentowała zdziwiona Kokoryczka.

– Fakt, niezbyt pasuje do innych notatek, które pozostawili nam przodkowie. W księdze jest jeszcze kilka takich niespodzianek.

– Czemu mi to pokazujesz?

– Kokoryczko, już wiele razy zaskoczyłaś nas. Mam nadzieję, że z twoją pomocą uda się nam rozwiązać zagadkę tych starożytnych przekazów.

– No, nie wiem…

– Mamy czas. Czuję, że już niedługo wydarzy się coś, co nam pomoże.

Babcia Jaga uśmiechnęła się do Kokoryczki i wyszła z sali. Kokoryczka tymczasem została w czytelni. Zaczęła kartkować starą księgę, szukając innych zaskakujących tekstów, tych o których wspomniała jej rozmówczyni.

Autor: Archiwista SC