Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała pustynny piasek. Rozświetlała go. Cała pustynia była jasno oświetlona, dzięki czemu spóźniony wędrowiec mógł spokojnie dojść do oazy i odpocząć.
Autor: Danuta Majorkiewicz
ćwiczenia literackie
Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała pustynny piasek. Rozświetlała go. Cała pustynia była jasno oświetlona, dzięki czemu spóźniony wędrowiec mógł spokojnie dojść do oazy i odpocząć.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i robiąc miejsce jasnemu myśleniu i zdrowemu rozsądkowi. Jeśli z nich korzystamy, to czerń i ciemność tracą siłę rażenia. Stają się mniejsze, jaśniejsze i łatwiej zapanować nad ich skutkami i skutkami własnego strachu. A wtedy robi się jeszcze więcej miejsca na światło, nadzieję, konstruktywne myślenie i mądre działanie.
Autor: Jenczy
Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej twarze par tańczących walca. Szczególną uwagę zwracali na siebie najstarsi jubilaci – Jan i Maria. Siedemdziesiąt lat razem, a nadal zakochani i szczęśliwi…
Autor: Jan Smuga
Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił. Potem następowały kolejne zmiany. I właśnie dzięki temu nie muszę prać na tarze, jak to robiła moja babcia. Mogę włączyć pralkę automatyczną i w czasie, gdy ona pierze, zajmuję się czymś innym. Mogę też korzystać z lodówki, komputera, autobusu, metra, tramwaju… Wiele zawdzięczam nowemu i zmianom, które wprowadza do naszego życia.
Autor: Ewa Damentka
Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej sznurowane czerwone trzewiczki na obcasiku, z wywijanym kołnierzykiem. Trzewiczki tancerki z zespołu pieśni i tańca.
Dawno nie były w podróży, więc stały smutne, lekko przykurzone. Tancerka miała kontuzję i zwątpiła, że będzie jeszcze tańczyć, ale pewnego razu światło słońca odbiło się od wypastowanej podłogi i rozświetliło trzewiczki.
Tancerka spojrzała na nie i poczuła rozlewającą się w jej sercu wiarę w siebie. Zaczęła systematycznie trenować i w niedługim czasie wyjechała ze swoim zespołem na kolejne występy.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała całe sklepienie niebieskie. Obserwacja nieba przez okno dachowe na poddaszu była czymś przepięknym. Może warto zrobić mieszkanie na poddaszu, by móc cieszyć się możliwością takich doznań?
Autor: Adam
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do kawiarni. Zamówiła kawę i kawałek tortu. Siedząc przy oknie obserwowała ludzi idących ulicą. Czuła się jak księżniczka oglądająca tłum z okna swojej karety. To było dla niej miłe i odświeżające. Już dawno nie była tak wyluzowana i beztroska…
Autor: Jęczyduszka
Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej promienie słońca wpadające do mieszkania przez okno. Wraz z przebiegiem dnia słońce docierało do pomieszczenia przez kolejne okna znajdujące się na innych ścianach. To proste i ciekawe zjawisko obserwował młody chłopiec, który samodzielnie odkrył tę prawidłowość.
Obserwacja dobrze wpłynęła na chłopca, bo owo zjawisko było przewidywalne i pewne. Potrzebne były tylko słoneczne dni, które chłopiec lubił najbardziej.
dla Krzysztofa napisał Adam
Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił. Wtedy pewna kobieta wzięła miotłę i ze srogą miną ruszyła na nowe. Nie chciała dopuścić do tego, by zepsuło jej stary porządek, do którego była przyzwyczajona. Skutecznie rozprawiła się z nowym i znowu było po staremu.
Autor: Ewa Damentka
Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijała się w niej bogata biblioteka pana domu. Regały pełne książek kusiły, by wyjmować kolejne tomy, zasiadać w wygodnym fotelu i czytać, czytać, czytać… Może dlatego było to ulubione miejsce ich właściciela. Czytał książki i widział swoją bibliotekę zwielokrotnioną – książki w regałach przytwierdzonych do ścian, książki odbijające się w podłodze oraz książki odbijające się w wielkim stojącym lustrze i w okiennych szybach. Ten pokój był miejscem zadumy, rozmyślań i wielu przygód intelektualnych, takich jakie tylko zagorzały mól książkowy jest w stanie przeżywać. Zaczarowany pokój, zaczarowana biblioteka, zaczarowany dom…
Autor: Ewa Damentka