Ciemność zgęstniała – 61

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i rytmiczny stukot. Światło zbliżało się i rosło z dużą szybkością. Nagle dało się słyszeć niezwykle głośny gwizd.

Mężczyzna zerwał się z łóżka zlany zimnym potem. Śniło mu się, że jest w niekończącym się tunelu i właśnie nadjeżdża pociąg, a on nie ma jak, ani dokąd uciec. Szczęśliwie to był tylko zły sen.

Autor: Małgorzata

Starannie zapastowana podłoga – 12

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej światła żyrandola. Mężczyzna delikatnie nimi poruszał, a światełka biegały po podłodze. Raczkujący niemowlak próbował je uchwycić. Cieszył się, śmiał i gonił za nimi coraz szybciej, sprawiając wszystkim wiele radości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przyszło nowe – 55

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił, a za tą zmianą przyszły kolejne. Zmieniają się przekonania, priorytety, sposoby spędzania wolnego czasu, również sposoby pracy. Świat przyśpiesza i nie wiem, jak będzie wyglądał za sto lub tysiąc lat. Sądzę, że może być bardzo interesujący i jednocześnie zupełnie inny od obecnego.

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 11

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej obrazy z okna. Słońce i „biegnące” chmury. Słońce dodawało energii, a ruch chmur uzmysławiał mijający czas. Taki film na podłodze. Film tylko dwóch aktorów, ale mówiący bardzo wiele. Ale też mówiący do tych, którzy chcą wejść w ten film.

Autor: Adam

Jasna gwiazdka – 33

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała upięte dostojnie w wysoki kok włosy królowej. Kto powiedział, że gwiazdy nie mogą dodawać swego blasku i podkreślać urody kobiety? Albo, że kobiety nie mogą dostać gwiazdki „z nieba”, skoro wiedzą, że naprawdę tego chcą? A ty kobieto… skoro wiesz, co jest twoją gwiazdką, wyciągnij po nią rękę i sięgnij. Może być bliżej, niż myślisz…

dla Danusi napisała Ewa Majewska

Młoda kobieta – 86

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła mnóstwo ślicznych dziewcząt w pięknych strojach, które były bardzo misternie wykonane. Żałowała, że sama nie ma tak wspaniałego stroju. Nagle zauważyła w pobliżu szafę, która nagle się otworzyła i, dygając wdzięcznie, poprosiła niewiastę, aby sama sobie wybrała strój, który na zawsze będzie mogła zachować i nosić go, kiedy tylko zechce. Wtedy dziewczyna poczuła się szczęśliwa i rozpromieniła się. Przyjęła prezent podarowany przez gadającą szafę. Wybrała sobie suknię balową z delikatnego materiału, której piękna nie była w stanie opisać.

Autor: AMK

Przyszło nowe – 54

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił i tak mu już zostało. Nowe było miłe, miękkie i bardzo sympatyczne. Nawet gdy wyrosło, zachowało swój urok i trudno było go nie lubić. Z czasem zmieniało się i w pewnym momencie zostało starym, ale nadal było bardzo miłe i czarujące.

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 9

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijała się w niej postać kobiety, która stała przy oknie i uważnie przyglądała się przechodniom. Od lat wyczekiwała syna, który wyjechał daleko, daleko. Zdążył się ożenić i wychować kilkoro dzieci. Matka pielęgnowała dom i ciągle czekała, że syn z rodziną ją odwiedzi. Lata mijały, dom lśnił czystością, a ona nadal pełna nadziei czekała.

Kto wie? Może spełni się jej marzenie… Może choćby któreś z wnuków się pojawi… Wpatrywała się w twarze idących z niesłabnącą nadzieją. A wiatr tę nadzieję przenosił dalej – do innego kraju, do miejsca, w którym mieszkał jej syn. Może zrozumie kiedyś przesłanie wiatru? Kto wie…

Autor: Ewa Damentka